Domowa zupka chińska w 15 minut
- kamilkajankowska
- 30 minut temu
- 2 minut(y) czytania

Zupkę chińską zna każdy. Większość z nas jadła ją nad ranem po całonocnej impreziem, na budżetowych wakacjach pod namiotem czy po prostu w domu w dzień lenia, gdy nie chce się gotować.
Chociaż nazwa sugeruje, że zupka chińska pochodzi z Chin, tak naprawdę została wynaleziona w Japonii w 1958 roku. Stamtąd błyskawicznie podbiła świat. Jest niezwykle popularna oczywiście w Chinach, ale też w Wietnamie, Indonezji czy Korei Południowej. A skąd ta nazwa u nas? W Polsce określenie „zupka chińska” przyjęło się najprawdopodobniej dlatego, że w latach 90. wszystko, co azjatyckie, było dla Polaków po prostu chińskie.
Nie oszukujmy się – klasyczna zupka z marketu to ekspresowe, wysoko przetworzone danie, które do zdrowych na pewno się nie zalicza. Ale jest pełne umami, robi się błyskawicznie i właśnie dlatego tak ją lubimy.
Koreańska kultura Ramyeon
W zeszłym roku byłam na wakacjach w Korei i tam odkryłam, że zupka instant to nie jest po prostu tanie jedzenie awaryjne. To wręcz element koreańskiej kultury! Nazywa się ramyeon i można ją zjeść dosłownie wszędzie. W całodobowych sklepach convenience store nie tylko kupicie zupki, ale znajdziecie też specjalne automaty do gotowania makaronu, więc zupkę przygotujecie i zjecie na miejscu.
Będąc w Seulu, trafiłam do niesamowitego miejsca, które bardzo Wam polecam – to samoobsługowy bar Jongno 24 Hours Ramen Convenience Store. Znajdziecie tam gigantyczny wybór zupek (w tym aż kilka wegańskich!) oraz całą masę najróżniejszych dodatków, które w większości są darmowe i nielimitowane. Dopłacić trzeba tylko za ser topiony w plastrach.

To właśnie tam podpatrzyłam, jak Koreańczycy ulepszają swoje zupki. Do papierowej miski wsypuje się zawartość opakowania, a potem dorzuca dodatki według uznania: ser topiony, surowe warzywa (np. słupki marchewki), grzyby czy mrożone pierożki gyoza. Całość zalewa się gorącą wodą z automatu i gotuje równo 4 minuty, pamiętając o mieszaniu. Gotową zupę podkręca się jajkiem na twardo czy szczypiorkiem, a wszystko zajada, przegryzając ostrym kimchi i chrupiącą, marynowaną rzepą.

Ta podróż zainspirowała mnie do stworzenia własnej, domowej wersji. W dalszym ciągu robi się ją ekspresowo, ale jest dużo zdrowsza.
Składniki na domową zupkę chińską (1 porcja):
0,5 l bulionu (najlepszy będzie oczywiście domowy, warto mieć zawsze zamrożony, ale nada się też kupny bulion z kartonu lub proszku o dobrym składzie, wybierajcie taki o niskiej zawartości soli)
porcja makaronu instant lub innego azjatyckiego typu makaron do ramenu, soba
3-5 suszonych grzybów
1-2 plastry serka topionego
ulubione warzywa: surowa marchewka, szpinak lub cokolwiek, co akurat zalega Wam w lodówce
przyprawy: chlust sosu sojowego, 1-2 czubate łyżeczki pasty miso, pieprz
do podania według uznania: jajko ugotowane na twardo, edamame, rukola, szczypiorek, podsmażone tofu, pieczone grzyby, kimchi
Przygotowanie:
Grzybki wrzucić do bulionu i gotować przez 10 minut.
Dodać warzywa, ser, przyprawy i makaron. Jeśli używamy makaronu instant, gotować całość przez 4 minuty, a jeśli innego, gotować według czasu podanego na opakowaniu. Pamiętajcie o częstym mieszaniu.
Gotową zupę przelać do miski, udekorować wybranymi dodatkami i jeść póki gorące.
Dajcie znać w komentarzach, jakie są Wasze ulubione dodatki do zupek błyskawicznych!





Komentarze